Łódzka premiera „Haczyka” – kilka słów i obrazów

Jak ten czas leci! Już minął tydzień od uroczystej premiery „Haczyka” w Poleskim Ośrodku Sztuki w Łodzi! Wciąż wracam myślami do fantastycznego spotkania z czytelnikami przed południem – i do rozstrzygnięcia konkursu plastycznego po południu 🙂

Właśnie dostałam zdjęcia z tej świetnej imprezy, więc dzielę się nimi z Wami – w części drugiej trochę widać konkursowe prace. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pokazać Wam je w pełnej krasie – bardzo bym chciała, bo są naprawdę świetne. Wszystkie!

Ale do rzeczy: najpierw dokumentacja haczykowego spotkania z uczniami łódzkich szkół w pięknej, cienistej sali Poleskiego Ośrodka Sztuki, który ma swoją siedzibę w międzywojennej willi otoczonej ogrodem/parkiem, pełnym starych drzew i wiklinowych rzeźb. Tak sobie gawędziliśmy i nie mogliśmy skończyć – myślę, że zdjęcia oddają świetną atmosferę spotkania:

DSC_5431

DSC_5437

DSC_5440

DSC_5439

DSC_5441

DSC_5446

DSC_5456

DSC_5474

DSC_5475

DSC_5480

Popołudnie było nieco bardziej kameralne: oprócz najważniejszych gości, czyli twórców wspaniałych (!) prac plastycznych – wszystkie były ilustracjami do „Haczyka” – ich najbliższych oraz opiekunki koła plastycznego – pani Joli, do Poleskiego Ośrodka Sztuki przybyli też przedstawiciele wydawnictwa Akapit Press.

Spójrzcie tylko na te piękne ilustracje – wiem, że nie wszystkie można obejrzeć tu tak dokładnie, jak by się chciało, ale można zauważyć, jakie są dopracowane, jak różnorodne, ile tu niezwykłej wyobraźni i jak ciekawe charaktery muszą mieć ich twórcy! A byli oni w różnym wieku, od sześciu do osiemnastu lat – sami sobie wyobraźcie, jak nieprawdopodobnie trudnym zadaniem było wyłonienie zwycięzców! Ja najchętniej nagrodziłabym wszystkich, no ale konkurs to konkurs.

DSC_5450

DSC_5451

DSC_5452

DSC_5453

DSC_5489

DSC_5492

DSC_5519

DSC_5521

Jeszcze raz dziękuję wszystkim uczestnikom spotkań za niezwykle intensywny i miły dzień – mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze kiedyś!

A za wszystkie fotografie dziękuję pięknie pani Marcie z Poleskiego Ośrodka Sztuki 🙂

***

I jeszcze post scriptum z ostatniej chwili:

kwadranswemaus

Jak zawsze – można słuchać również przez internet, o, TUTAJ.

12 odpowiedzi

  1. Na dobre i przyjemne zakończenie ciężkiego tygodnia wczoraj późnym wieczorem (właściwie to już w nocy) dokończyłam lekturę „Haczyka”. Coś wspaniałego! Jestem pod wielkim wrażeniem. Ta książka ma nie tylko ciekawą, wciągającą fabułę (pod koniec to już czytałam prawie po dwie strony naraz, żeby szybciej się dowiedzieć, co dalej 😉 ). Nie tylko jest pięknie napisana. Ona jest mistyczna. To jest Książka z Przesłaniem. Autorko, chylę czoła. Podziwiam. Gratuluję.
    Tak poza wszystkim bardzo mnie ucieszył przymiotnik „niesamowity” we właściwym znaczeniu (wyznam, że jego powszechne nadużywanie i niepoprawne używanie wywołuje u mnie szczękościsk, albo i coś gorszego 😉 ). A szczególną radość sprawiły mi anemony. Tak bardzo lubię te kwiaty! Aż się uśmiechnęłam, kiedy je zobaczyłam w „Haczyku”. 🙂

    1. Gio, dziękuję!! Za wszystkie miłe słowa i za recenzję, i za podsumowanie! Jestem w tej chwili szczęśliwą autorką! 😀
      (Frapuje mnie, jak się czyta dwie strony naraz? Chętnie opanowałabym tę przydatną umiejętność 😉 )
      Anemony – ha! A rozważałam różne inne warianty. Dobrze, że padło na ten i mogłaś się uśmiechnąć 🙂
      Uśmiecham się do Ciebie i ja – pozdrawiam serdecznie!

  2. 🙂
    Co do czytania po dwie strony naraz – widzę, że się zagalopowałam, hehe. Byłabym tak czytała, gdyby się dało. 😀

  3. Ja na „Haczyk” dopiero czekam.Zostawiam sobie przyjemność lektury na długi weekend.Ale za to niedawno dopiero przeczytałam „Srebrny dzwoneczek,”którego wcześniej nie znałam i książka mnie zachwyciła.Ma Pani niezwykłą łatwość budowania świata, którego po wejściu doń chciałoby się nigdy nie opuszczać.Tym bardziej niecierpliwie czekam na spotkanie z „Haczykiem”,a przesłanie,o którym wspomina Gio,już mnie intryguje.Pozdrawiam i odezwę się po lekturze.:)

    1. Dzień dobry – i bardzo dziękuję za tyle dobrych słów! Cieszą mnie one niezmiernie. Mam nadzieję, że „Haczyk” nie zawiedzie i serdecznie pozdrawiam 🙂

  4. WIADOMOSC PRYWATNA
    Kochana Pani Emilio. Bardzo dziękuję za taki wspaniały prezent, książka bardzo mi się podoba, jest wciągająca i co najważniejsze gruba. Przeczytałem dopiero trzy rozdziały- dopiero zaczynam- ale już mnie wciągnęło. Mam niestety mało czasu na czytanie, bo muszę się uczyć do sprawdzianów.
    Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam, Karol
    PS. Mama Karola przyłącza się do podziękowań. W końcu też będę „Haczyk ” czytać- jak mój synek skończy- niestety, czyta wolno, więc muszę być cierpliwa.
    Bardzo serdecznie całuję- Ewa

    1. Karolu – odpowiadam na wiadomość prywatną: cieszę się, że „Haczyk” Cię wciągnął, mam nadzieję, że dalej będzie równie dobrze 😉 Trzymam kciuki za sprawdziany!

      Mamo Karola – uściski!

  5. Kochana Emilko! Myślałam, że znajdę więcej czasu na napisanie obszernego komentarza, w którym zmieściłabym wszystkie rzeczy, które zachwycają mnie w „Haczyku”. Czekam jednak na taką chwilę i czekam, a ona nie nadchodzi. 😉 Nie mogę jednak już dłużej zwlekać z podziękowaniem za pyszną i mądrą lekturę! Z radością myślę o tym, że w przyszłości podsunę „Haczyk” Asi i Zosi. Cieszę się na rozmowy, które ta lektura może zainspirować. Tyle tematów! Czas i jego względność, symbol tkaniny i tkania, historia, waga bycia „tu i teraz”… I wiele, wiele innych. Podczas czytania miałam często dreszcze, a najczęściej chyba (co pewnie rzadko spotykane) przy opisach przyrody. Z jednej strony czasu- burze, wichury, a z drugiej- słońce i upał…
    Ściskam i jeszcze raz – gorąco dziękuję! 🙂
    PS. Piękne te prace plastyczne. Rzeczywiście- trudny wybór. 🙂

    1. Isiu kochana, to ja dziękuję! Mnie też miło pomyśleć, że Asia i Zosia kiedyś przeczytają „Haczyk”! 🙂 Ściskam Was mocno, wdzięczna za tyle miłych słów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *