Wiosna!

Niby kalendarz mówi inaczej, ale kto by tam patrzył na kalendarz, skoro cały świat dokoła już głośno krzyczy: „Wiosna!”.

Zatem: żurawie budzące nas o świcie, krokusy, rower, las, ptaki, słońce, niebo, chmury, wiatr – chce się żyć! 😀

A i praca idzie jak z płatka: mała baśń o rybaku i księżycu już po redakcji, teraz powędruje do Ilustratorki Wspaniałej.

Już się nie mogę doczekać, aż pozwoli rzucić okiem na choćby skrawek obrazka… Ale – wszystko w swoim czasie.

A póki co – trzeba wyjąć z piekarnika tartę z czerwonymi porzeczkami. Najwyższa pora spożytkować zapasy mrożonych owoców, bo zaraz będą nowe, świeże! 🍒🍓🍉🍇 Mniam…

2 odpowiedzi

  1. Dobry wieczór,
    Nareszcie wiosna (już nawet kalendarzowa)! Choć zapowiadają jeszcze śnieg, co wydaje mi się absolutnie niemożliwe, gdyż dzisiaj zdążyłam się już spiec na słońcu i jestem ślicznie czerwona jak rak. Teraz tak będzie aż do września (ehh, ciężki los rudzielców we wszystkich odcieniach).

    Ale apetyczna baśń się zapowiada. Nie mogę się doczekać, żeby ją pożreć w całości. 🙂 Czyżby Ilustratorką Wspaniałą była przypadkiem Pani MM?

    Śliczne widoki. 🙂 Inne niż u mnie, a jednocześnie tak znajome. Lubię. Bardzo.

    1. Ech, rudzielcze, co tam opalenizna – ale jakie włosy, i to przez cały rok na okrągło! Wiele bym dała za takie.

      Baśń będzie na jeden kęs, malutka 😉 A ilustratorką – nie MM, nie tym razem. Ale też będzie pięknie 🙂

      Pozdrawiam – dziś szaroburo, a rano był nawet przymrozek… Więc z roweru raczej nici, trzeba siedzieć i pracować, żadnych wymówek!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *