Recenzje

<< Powrót

.

Od strony tekstowej – jestem pod wrażeniem! (…) Emilia Kiereś nie opisuje kolęd, tylko maluje je słowami jak obrazy. Tworzy historię, w którą wchodzimy, wydarzenia przedstawione stają się namacalne i prawdziwe. Porusza naszą wyobraźnią (…) Każdej kolędzie poświęcony jest jeden rozdział. Zaczyna się on od tekstu pieśni i nut dla umuzykalnionych, pod tekstem znajduje się słowniczek z wyjaśnieniem znaczenia słów, które mogą sprawiać współczesnym trudność. Następnie opis kolędy, który czyta się jak bajkę…

– blog Maki w Giverny

.

*

.

Zachwyciłam się nią od momentu, kiedy wyjęłam ją z koperty. (…) Zajrzałam do środka i już wiedziałam, że wnętrze książki jest równie zachwycające. (…) Wyjątkowość tej książki tworzy tytułowa gawęda, a raczej dwadzieścia gawęd o każdej z kolęd. Emilia Kiereś buduje niesamowite opowieści. Czytając je ma się wrażenie, ze jest się obok bohaterów kolęd. Przygląda się małemu Jezusowi, wpatrzonej w niego Maryi, troskliwemu Józefowi i zdyszanym pasterzom. Każdy czytelnik zobaczy w swojej wyobraźni mędrców przybyłych ze Wschodu. (…) To doskonała książka do czytania pod choinką. I już po jej pierwszym przeczytaniu wiem, że właśnie pod choinką do niej wrócimy i, że będziemy wracać do niej, co rok. Taka to jest książka.

– blog tosimama.pl

.

*

.

Jednak to, co w tej książce najpiękniejsze kryje się w opowiadaniach, które towarzyszą każdemu z utworów. Autorka pomoże Wam zastanowić się nad tym, gdzie zabiera nas dana kolęda. Wspólnie pochylicie się także nad uczuciami poszczególnych postaci, o których opowiada dana pieśń. Będzie to wspaniała podróż do czasów narodzenia Chrystusa. Gawęda o kolędach pełna jest refleksji, a jej lektura cudownie wzrusza i pomaga dotrzeć to, co w Bożym Narodzeniu jest najważniejsze!

– blog Czytelnicze podwórko

.

*

.

Ciekawostka goni ciekawostkę, a my nie możemy oderwać się od lektury.

To prawdziwa gawęda, której autorka bez trudu zjednuje sobie słuchaczy i czytelników. Spoglądamy na kolędy z wielu perspektyw. Aspekty religijne mieszają się z historycznymi, muzycznymi, etnograficznymi, a my posłusznie idziemy za sugestywnymi opisami. „Wyobraźcie sobie…” – czytamy i od razu dajemy się porwać niezwykłej opowieści wypełnionej symbolami, mitami, obyczajami, tradycjami…

– blog „Ocean baśni”

.

*

.

Moja dusza grzebacza, zbieracza ciekawostek o języku, tradycji, zwyczajach jest w raju. Pieje na wysokościach. Jest tu wszystko, co potrzebuje ciekawski człowiek: tekst 20 popularnych kolęd, nuty do nich, tłumaczenie niektórych zapomnianych słów (genialne!) i to, co kocham najbardziej – opowieść, historię, dzieje danego utworu przedstawione z różnych perspektyw. Osadzone w czasie, w kontekście historycznym, kulturowym, religijnym. Nie mogę się oderwać od tych opowieści, rety, ile tu dobra, informacji, a przecież mamy tu do czynienia tylko z kolędą. Phi, tylko! – od razu mi się wyrwało. Nie no, ileż wyciśnięto z tych kolęd, to czapki z głów. Prawdziwa to gawęda, do czytania samodzielnego i wspólnego.

– Tatiana Audycka-Szatrawska, dodruk_poprosze

.

<< Powrót