Mili Czytelnicy, z wielką radością chcę Was powiadomić, że już w maju ukaże się moja kolejna powieść! Będzie nosiła tytuł Szkatułka. Muzyka spoza czasu i powinna zadowolić wszystkich, którym podobały się Kwadrans oraz Haczyk. Mam nadzieję, że polubicie jej bohaterów, Wojtka z 2024 i Halinkę z 1942 roku i że ich niezwykła przygoda z tytułową szkatułką dostarczy Wam wielu emocji a może i dreszczyku niepokoju… 😉
Więcej szczegółów wkrótce, tymczasem przedstawiam Wam piękną okładkę autorstwa pani Marty Rydz-Domańskiej. I zaczynam odliczanie! 🙂

„Szkatułka” jest bardzo oczekiwaną powieścią! Ciekawi mnie, jak zostanie przedstawione zagadnienie muzyki sfer. Czy może bohaterowie trafią na przedziwną kompozycję Rueda Langgaarda (wszak napisał swoją „Muzykę sfer” po I wojnie światowej) czy może temat zostanie potraktowany nieco bardziej metaforycznie? Tu przypomina mi się, co napisał kiedyś Janusz Drzewucki, że muzyka sfer jest słyszalna tylko w bibliotece! Można sobie bowiem wyobrazić wszystkich twórców, którzy mówią jednym głosem ze swych tomów w pozornej ciszy bibliotecznego gmachu… To jest dopiero harmonia dziejów!
Dziękuję! Pięknie to powiedział Janusz Drzewucki! Co prowadzi mnie do wspomnienia śp. prof. Tadeusza Witczaka, na którego wykłady uczęszczałam w czasie studiów. Rozmarzył się kiedyś w czasie wykładu (choć nie był wcale typem marzyciela…) i snuł rozważania o tym, czy głosy naszych największych poetów – np. Kochanowskiego – które przed wiekami uleciały w przestrzeń, rozbrzmiewają nadal gdzieś w kosmosie. Być może w nas wszystkich drzemie podobna tęsknota za harmonią i nieprzemijalnością.
Jaka cudowna wiadomość! A my właśnie w klasie skończyliśmy czytać „Kwadrans” (pełny zachwyt trzecioklasistów) i zaczęliśmy „Haczyk” (słuchają jak zaczarowani). Z radością czekamy na maj 😀
Ojej, jak ja się cieszę! Nic milszego nie mogłam dzisiaj przeczytać 🙂 Uściski dla Ciebie i dla całej klasy!