Czy możliwe jest, by dobro przetrwało nawet najciemniejsze czasy? Emilia Kiereś, autorka Szkatułki, opowiada o dziecięcej wrażliwości naznaczonej wojenną traumą, sile zakorzenionej głęboko w każdym człowieku, roli pamięci oraz o tym, jak wplatać cudowność i harmonię w realistyczny świat powieści.
– serwis Granice.pl publikuje rozmowę, którą przeprowadziła ze mną pani Danuta Awolusi. „Jak ocalić światło w czasach mroku?”. Zapraszam do lektury – TUTAJ.
Przypominam też o głosowaniu na „Najlepszą książkę na lato”, które trwa do 23.06. Głos można oddać TUTAJ. Dziękuję! 🙂

Dokładnie tak jak Pani. Dziękuję.
Tę książkę czytałam w czasach trudnych i zagłady. Pomogła. Łączyć. Skrzypce.
„Szkatułka” kontynuuje rzeczywistość, w której spędziłam ostatnie miesiące. Ś.p. Ciocia, której towarzyszyłam w ostatnim miesiącu życia straciła ojca w wieku 12 lat. W K.L. Auschwitz. Był rok 1941. Potem opiekowała się ciężko chorą mamą. I była dzielna , dobra i mądra.
Jak mówi ks.Bozowski:”Nie ma przypadków. Są tylko znaki.” A dobro zawsze w końcu zwycięża. Wbrew pozorom, które stwarza zło. Piękna powieść. Dziękuję z całego serca za „Szkatułkę”.
Dziękuję!!!