Wiedziałam, że to będzie piękna książka, ale efekt przerósł moje oczekiwania! Jest imponująca!
Wydana jak marzenie! Barwione brzegi, wstążka-zakładka, kolorowa kapitałka, fakturowana twarda oprawa, dyskretne złocenia i bardzo porządne szycie (co istotne przy blisko pięciuset stronach)… Plus wspaniałe ilustracje, w kolorach słońca, ziemi, piasku i skał, które, choć na swój sposób totalne, nie przytłaczają, a wręcz przeciwnie – nadają lekkość. Cudo! No i oczywiście treść, a raczej: Treść w świetnej formie, w sam raz dla dzieci.
Do tego czuję ogromną osobistą satysfakcję, bo to chyba jeden z moich najbardziej wymagających przekładów. Obszerny, naszpikowany ukrytymi cytatami, wymagający szperania w bibliotekach, odpowiedzialny.
Ogromnie się cieszę, że mogłam być częścią tego przedsięwzięcia! Jeszcze raz dziękuję Wydawnictwu W drodze za zaufanie i za zaproszenie do przetłumaczenia tej niezwykłej książki. 🙂



już mamy -jest przepiękna !
Bardzo się cieszę!
Aż żałuję, że nie mam aktualnie w najbliższym otoczeniu dzieci, którym mogłabym tę
Książkę podarować.
Chciałabym całym sercem podziękować za tę cudowną książkę, tak wspaniale przełożną na język polski. Jako, że mam liczną najbliższą Rodzinę, obdarowałam już troje dzieci przyjmujących w tym roku pierwszą Komunię Św. Pierwszą dziewczynkę 27 kwietnia, więc tuż po premierze. Mój Mąż codziennie czyta tę książkę z naszym sześcioletnim Stefankiem, który jest nią również zachwycony.
Bardzo mi miło, dziękuję! Niech książka wędruje w świat 🙂 Z sześciolatkiem proszę uważać na rozdział „Machabeusze” – lepiej zapoznać się wcześniej i stwierdzić, czy już można razem czytać (może się okazać trochę zbyt drastycznie…).