Książka na adwent i Święta

Mój nowy przekład już trafił do księgarń! 🙂

Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, Tej nocy przyszedłeś na świat jest niezwykle subtelną i zarazem emocjonalną opowieścią o pierwszych chwilach macierzyństwa – i to bardzo szczególnego, bo książka mówi o narodzinach Jezusa. Myślę, że każda matka odnajdzie w niej znane sobie uczucia i myśli, najmłodsi czytelnicy zaś spojrzą na Dzieciątko i tajemnicę tych wydarzeń od innej niż dotąd strony, z perspektywy Maryi. Dodajmy do tego urzekające, pełne rozmachu, a jednak kameralne w nastroju ilustracje Lisy Aisato – i oto mamy idealną książkę do wspólnego rodzinnego czytania pod choinką: pełną miłości, ciepła i zadumy nad niezwykłością – a zarazem zwyczajnością – tego, co wydarzyło się w betlejemskiej stajence ponad dwa tysiące lat temu i co pozostaje aktualne do dziś. To opowieść, która trafi do każdego serca.

Polecam! 🙂

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

O pięknej książce pod choinkę

Dziś mam dla Was miłą niespodziankę! 🙂

W jesiennych zapowiedziach Wydawnictwa Literackiego pojawiła się właśnie piękna bożonarodzeniowa książka Katherine Paterson, autorki, której chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, a ja miałam wielką przyjemność przetłumaczyć ją dla Was.

Tej nocy przyszedłeś na świat jest niezwykle subtelną i zarazem emocjonalną opowieścią o pierwszych chwilach macierzyństwa – i to bardzo szczególnego, bo książka mówi o narodzinach Jezusa. Myślę, że każda matka odnajdzie w niej znane sobie uczucia i myśli, najmłodsi czytelnicy zaś spojrzą na Dzieciątko i tajemnicę tych wydarzeń od innej niż dotąd strony, z perspektywy Maryi. Dodajmy do tego urzekające, pełne rozmachu, a jednak kameralne w nastroju ilustracje Lisy Aisato – i oto mamy idealną książkę do wspólnego rodzinnego czytania pod choinką: pełną miłości, ciepła i zadumy nad niezwykłością – a zarazem zwyczajnością – tego, co wydarzyło się w betlejemskiej stajence ponad dwa tysiące lat temu i co pozostaje aktualne do dziś. To opowieść, która trafi do każdego serca.

A ja ogromnie się cieszę, że miałam możliwość przetłumaczyć ją na język polski! 🙂

Premiera: 12.11.2025.

Litewska premiera!/ Lietuvos premjera!

Hej, spójrzcie, co przyniósł mi kurier!

Tak, dobrze widzicie, to litewskie wydanie Lapis!

Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie jest zobaczyć swoją książkę opublikowaną w obcym języku. Niezwykle miła jest świadomość, że historia, którą wymyśliłam i napisałam, wędruje w świat, zdobywa nowe tereny i nowych czytelników. Ponadto ogromnie mnie cieszy fakt, że pierwsze tłumaczenie mojej książki ukazało się właśnie na Litwie!

W dodatku piękna to edycja! Litewski wydawca zdecydował się zachować wspaniałą oprawę graficzną Katarzyny Bajerowicz, ale do tego zastosował na okładce (twardej!) lakier wybiórczy, dzięki któremu latarnia morska naprawdę świeci 🙂 , książka ma też śliczną żółtą kapitałkę (nie widać tego na moich zdjęciach) i dużą czcionkę, a papier to po prostu marzenie! Mięciutki, aksamitny, w kolorze kremowym… Jestem zachwycona jakością i poziomem edytorskim tego wydania.

Jeszcze raz dziękuję wybitnej tłumaczce, pani Irenie Aleksaitė, za przekład, a wydawcy, Debesų ganyklos / Leidykla „Terra Publica“ za piękną edycję Lapis.

Dar kartą dėkoju iškiliai vertėjai poniai Irenai Aleksaitei už vertimą ir leidyklai Debesų ganyklos / Leidykla „Terra Publica“ už gražų „Lapio“ leidimą.

Specjalne podziękowania kieruję też do Anny Czech, byłej redaktor naczelnej Wydawnictwa Kropka, dzięki której ta przygoda w ogóle się zaczęła.

Na koniec: mam wielką nadzieję, że opowieść o Tobiaszu i Elżbiecie, Irence i Poczwarze spodoba się czytelnikom z Litwy i że polubią bohaterów tej historii tak samo jak ja. 🙂

Labai tikiuosi, kad mano romanas patiks Lietuvos skaitytojams ir jiems šios istorijos veikėjai patiks taip pat, kaip ir man. 🙂

Linkėjimai jums, visi nauji skaitytojai!

Dwa spotkania! – zaproszenie

Mili Czytelnicy,

przyszła wiosna, a wraz z nią napłynęły do mnie zaproszenia na spotkania z Wami!

Czym prędzej informuję Was o nich i mam nadzieję, że z niektórymi z Was uda mi się niebawem zobaczyć. 🙂

Spotkanie pierwsze, w podpoznańskim Puszczykowie, anonsuje poniższy plakat:

Na spotkaniu tym będę opowiadać o moich książkach, o tym, jak nad nimi pracuję, co mi pomaga, a co przeszkadza w ich tworzeniu, zdradzę Wam kilka ciekawostek dotyczących powstania niektórych z nich – i odpowiem na wszystkie Wasze pytania!

Do Puszczykowa zapraszam w czwartek, 16 maja, o godzinie 18.00, do Biblioteki Miejskiej, ul. Rynek 15.

***

Z kolei w najbliższy piątek, 17 maja, będę gościem spotkania z cyklu „Wierni, piękni, niewidzialni”, organizowanego przez Zachodni Oddział Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury. Wystąpię na nim jako tłumaczka książek Emily Hawkins i Jessiki Roux Historia naturalna wróżek i Historia naturalna syren. Rozmowę poprowadzi Aleksandra Wieczorkiewicz.

.

.

Co ważne: spotkanie połączone będzie z WARSZTATAMI PLASTYCZNYMI z udziałem Koła Sztuki dla Dzieci „Na Wysokiej Górze” WFPiK UAM. Warsztaty przewidziane są dla dzieci w wieku 6-10 lat, jednak konieczna jest rejestracja! Zgłoszenie z imieniem, nazwiskiem i wiekiem Uczestnika/Uczestniczki wraz z telefonem kontaktowym należy przesłać na adres skladkulturalny.jezyce@gmail.com lub przekazać dzwoniąc pod numer 732695154. Liczba miejsc ograniczona!

Do Poznania zapraszam w piątek 17 maja, godzina 17.30, księgarnia Skład Kulturalny, ul. Szamarzewskiego 4/6, Poznań.

Nowy rok za pasem

Stary rok dobiega końca, nowy przybliża się z każdą chwilą – a to jak zawsze dobry pretekst do podsumowań i do nowych otwarć.

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy ukazało się dziewięć książek, w których wydaniu miałam swój udział:

  • pięć przekładów: Historia naturalna syren Emily Hawkins (HarperKids), Gra o spadek Ellen Raskin (Kropka) a także Koparka i kaczuszka, Koparka i kwiat oraz Władcy podwórka Josepha Kueflera (Frajda).

Rok pracowity, owocny i obiecujący, kończę go z poczuciem satysfakcji i zadowolenia. Mam nadzieję, że 2023 przyniesie co najmniej równie obfity plon; na razie zapowiada się bardzo interesująco – a jeszcze nawet nie zdążył się zacząć! 🙂

A ponieważ dziś sylwester – to jeszcze na ostatnią chwilę spieszę z życzeniami: niech ten nowy rok będzie dla Was szczęśliwy, zdrowy, pomyślny. Niech przyniesie dużo, dużo dobrego. 🙂

Prestiżowe wyróżnienie dla przekładu

Z wielką radością dzielę się z Wami wspaniałą nowiną: mój przekład tekstu There Was an Old Lady, czyli Była raz starsza pani (wydany przez Wydawnictwo Kropka), został doceniony przez IBBY International Board on Books for Young People i trafił na Listę Honorową IBBY 2022 wraz z 162 innymi tytułami z całego świata!

Tytuł będzie zaprezentowany podczas 38. Światowego Kongresu IBBY, który odbędzie się we wrześniu w Putrajaya (Malezja).

Lista Honorowa IBBY to ogłaszany co dwa lata wybór wybitnych, niedawno wydanych książek pisarzy, ilustratorów i tłumaczy z krajów członkowskich IBBY.

Całą listę można znaleźć TUTAJ.

Lokomotywa

Otóż i miłe wejście w nowy rok!

Wystartowała Lokomotywa!

Na liście nominacji w tym wyjątkowym plebiscycie znalazły się aż dwie książki, w których powstaniu maczałam ręce (jednakże nie bez udziału głowy!):

  • O kolędach. Gawęda – w kategorii Od A do Z

.

  • Była raz starsza pani Abnera Graboffa w moim tłumaczeniu – w kategorii Przekład

Obie pozycje opublikowało Wydawnictwo Kropka.

.

Dziękuję Lokomotywie za miłe wyróżnienie, które bardzo cieszy!

Czytelnicy mogą głosować na wybrane tytuły do 31 stycznia, do czego zachęcam, bo warto wspierać dobre książki. A wśród nominacji (jest ich aż 60, pogrupowanych w 6 kategoriach) znajdziecie takich mnóstwo!

Głosować można TUTAJ.

Rok 2020 – może nie taki zły…

Nareszcie! Dziwny rok 2020 dobiega końca – czas więc na podsumowanie.

Dla mnie jest ono znaczące dlatego, że to więcej niż podsumowanie minionych dwunastu miesięcy, które, nawiasem mówiąc, okazały się (wbrew sytuacji zewnętrznej) dobre, ważne i owocne. To także podsumowanie minionej dekady, a nawet – piętnastu lat.

Najpierw jednak – 2020 był rokiem publikacji nowych książek: dwóch własnych (Przepowiednia, O kolędach. Gawęda), również własnej baśni (O rybaku, który szukał księżyca; tekst trafił do antologii Kociołek opowieści) – i jednej książki stworzonej we współautorstwie z Mamą MM (Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę).

Był to również rok wydania nowych przekładów (Nierozłączki. I jak tu być grzeczną?, Nierozłączki. Skazane na balet, Była raz starsza pani, Co potrafią koty?), rok nowych pomysłów – ale też istotnych zmian i decyzji.

Zatem – rok ważny pod każdym względem!

Jakby tego było mało, w marcu 2020 obchodziłam jubileusz pracy twórczej 🙂 Wtedy właśnie minęło równe 10 lat od mojego literackiego debiutu! To w marcu 2010 bowiem ukazało się pierwsze wydanie Srebrnego dzwoneczka.

Od tego czasu napisałam dwanaście książek (w tym jedną, wspomnianą wyżej, razem z Mamą MM) oraz mniejsze teksty zamieszczone w dwóch antologiach: Sylaboratorium i Kociołek opowieści.

Nadchodzący rok przynosi kolejny jubileusz – w 2021 minie 15 lat od mojego pierwszego wydanego przekładu (niewydanych było więcej – tłumaczyłam bowiem już dużo wcześniej, na domowe i własne potrzeby…).

Do dzisiaj ukazało się czterdzieści jeden przełożonych przeze mnie tytułów. Tłumaczyłam utwory współczesne – ale i klasykę literatury. Znalazły się tu zarówno wielotomowe i wielostronicowe powieści, jak i małe powiastki oraz serie dla młodszych czytelników, a ostatnio także – wierszyki dla tych całkiem niedużych.

To oczywiście nie koniec!

Jesienią skończyłam pisać nową powieść dla młodych czytelników. Tekst jest już po redakcji i zdaje się, że właśnie powoli powstają do niego ilustracje i okładka…!

Książka ukaże się w 2021 roku.

Skończyłam też kolejne pięć przekładów – one również zostaną wydane w najbliższych miesiącach.

Styczeń leży więc przede mną jak nowy, czysty zeszyt, który tylko czeka na zapisanie. Wszystkie stare projekty zamknęłam przed końcem roku i teraz mogę się wziąć za zupełnie nowe! A jest ich niemało.

Na początek, 1 stycznia, zasiadam do pracy nad następną książką. I zaczynam kolejny pracowity sezon!

A co on przyniesie i jak będzie wyglądało jego podsumowanie? To się jeszcze zobaczy 😉

W każdym razie teraz, po dziesięciu (i zarazem niemal piętnastu) latach pracy, mogę powiedzieć z czystym sumieniem: czuję, że dokonałam dobrego wyboru. Lubię to, co robię, lubię pisać (i tłumaczyć) dla Was! Lubię kontakt z Wami, Czytelnikami, cieszy mnie, że jest Was coraz więcej, cieszy mnie Wasz żywy i stały odzew i to, że chcecie, bym pisała dalej. I będę pisała, bo pomysłów mam na co najmniej najbliższe dziesięć lat!

Czuję się spełniona i szczęśliwa – choć wciąż chcę sięgać, gdzie wzrok nie sięga, doskonalić się i stawiać czoła nowym wyzwaniom. Wiem, że tak naprawdę ta miniona dekada to dopiero początek – dużo pracy jeszcze przede mną!

A na sam koniec – najważniejsze:

dziękuję Wam, Czytelnicy, że jesteście – bo bez Was przecież wszystko to nie miałoby żadnego sensu!

dziękuję moim Wydawcom, za sprawą których wszystkie książki i przekłady spływające z mojego biurka mogą trafić w ręce czytelników;

dziękuję Bibliotekarzom i Nauczycielom – tym, których spotkałam na swojej drodze i tym, których nie miałam jeszcze przyjemności poznać; wszystkim, których wsparcie niejednokrotnie czuję i którzy dbają o to, żeby Dzieci chciały, lubiły i miały potrzebę czytać książki!

dziękuję moim Bliskim – poza milionem innych spraw, zupełnie niezwiązanych z pracą, także za: wyrozumiałość i kibicowanie; za to, że utwierdzają mnie w ważnych decyzjach, udzielają cennych rad, dodają otuchy w chwilach zwątpienia, wyręczają w domowych obowiązkach, kiedy termin oddania tekstu lub tzw. natchnienie przykuwa mnie do biurka i cierpliwie wołają na kolację, kiedy w amoku, z niemal niewidzącymi już oczami i strzykającym kręgosłupem, siedzę dwunastą godzinę przed monitorem 😉

DZIĘKUJĘ Wam wszystkim! I mam nadzieję, że jeszcze wiele wspaniałych, wspólnych książkowych przygód przed nami!