„Lapis” Najlepszą Książką na Wiosnę!

Mili Czytelnicy!

Z radością zawiadamiam, że Lapis, decyzją jury, otrzymał tytuł Najlepszej Książki na Wiosnę w tegorocznym wiosennym plebiscycie serwisu Granice.pl (kategoria: „Dla młodzieży”).

Bardzo dziękuję za wsparcie jurorów oraz za wszystkie głosy oddane przez Was! Jestem wdzięczna za absolutnie każdy z nich! 🙂

A jeśli ktoś z Was nie zna jeszcze tej mojej powieści, zachęcam gorąco – nada się w sam raz dla każdego, kto lubi zawiłe baśnie, niebezpieczne przygody, akcję, która dzieje się dawno, dawno temu, stare biblioteki pełne krętych korytarzy, budzące dreszczyk tajemnice oraz bohaterów, których da się lubić! 🙂 Wystarczy mieć jakieś 10 lat… ale i 110 będzie dobre!

Przy tej okazji chcę też bardzo podziękować Wydawnictwu BIS, które zdecydowało się na wznowienie Lapis – i cieszę się ogromnie, że książka stale zdobywa nowych czytelników! Hura! 🙂

Powieść dostępna jest w wersji papierowej oraz jako e-book.

„Lapis” powraca!

Zastanawiałam się, czy czekać z tą wiadomością do 6 grudnia i zrobić Wam mikołajkową niespodziankę, ale chyba jednak nie wytrzymam i podzielę się nią z Wami już dzisiaj. 🙂

Niedługo, bo zaraz po Nowym Roku, już w lutym 2026, nakładem Wydawnictwa BIS ukaże się wznowienie Lapis. Pytacie ciągle o tę książkę, a i ja chciałabym, żeby mogła znajdować nowych czytelników – więc będzie, będzie! Ogromnie mnie to cieszy. 😀

Ale o tym, że planowane jest wznowienie, pisałam już wcześniej, więc to nie nowina (tyle że tym razem znamy już przybliżoną datę premiery!).

Prawdziwą niespodzianką natomiast jest nowa okładka tej powieści, zaprojektowana przez wspaniałą i wszechstronną graficzkę, Martę Rydz-Domańską. Popatrzcie tylko! Jeśli znacie książkę, docenicie wszystkie niuanse i symbolikę tego projektu. Ja jestem zachwycona i mam nadzieję, że nowa odsłona Lapis spodoba się i Wam!

Dodruk „Rzeki”

Drodzy uczniowie, rodzice, nauczyciele, bibliotekarze! W ostatnim czasie zostałam przez Was zasypana pytaniami, kiedy „Rzeka” znów będzie dostępna w księgarniach, i oto przychodzę z odpowiedzią.

Jeszcze chwileczkę trzeba poczekać, ale już wkrótce opowieść o Kilianie wróci na księgarniane półki.

A ja bardzo się cieszę, że jest przez Was tak poszukiwana!

Niech się Wam dobrze czyta!

„Lapis” powraca!

Przychodzę dziś do Was z dobrą wiadomością!

Ale najpierw – krótki wstęp.

Nieprzypadkowo ten post ukazuje się właśnie w tym tygodniu, pomiędzy Dniem Konserwatora Zabytków (11.08) a Międzynarodowym Dniem Latarni Morskich (16.08), będzie to bowiem wpis poświęcony mojej powieści, która traktuje – między innymi – właśnie o latarni morskiej oraz o konserwatorze zabytków i malarzu fresków w jednej osobie (a także o wielu innych miejscach i postaciach).

Moja Mama MM twierdzi, że ze wszystkich moich książek najbardziej lubi Lapis. Niedługo po premierze tej książki (miała miejsce w maju 2021) dostałam od Mamy wspaniały, wyjątkowy prezent: przepiękną, nastrojową ilustrację, portret tytułowego miasta. Zachwyciła mnie ona, bo przedstawia Lapis takie, jakie je sobie wyobraziłam: bajkowe i jasne – ale zarazem pełne cienistych zaułków, trochę niepokojące, wyraźnie skrywające pod świetlistą powierzchnią mroczne tajemnice. Otoczone murami, wznoszące ku niebu liczne smukłe wieże; miasto piękne, ale nieco groźne. Podobnie jak w powieści, Lapis na ilustracji Mamy określają dwa przeciwstawne pierwiastki: światło i ciemność. Miasto jest wyraziste, można zobaczyć każdą jego wieżyczkę – ale w całości kryje się też niedopowiedzenie. Jest w tym obrazku coś urzekająco hipnotycznego, co każe wpatrywać się w niego bez końca. Lapis na nim przemawia do odbiorcy, zaprasza, intryguje, ale jednocześnie niepokoi.

Ilustracja wisi na ścianie mojej pracowienki, wraz z kilkoma innymi pięknymi rysunkami/malunkami różnych artystów. Kiedy pracuję nad nową książką, mój wzrok niejednokrotnie wędruje ku tej ścianie, a jej widok zawsze działa na mnie kojąco i twórczo.

Trochę żal mi jednak było, że nikt oprócz mnie i moich bliskich nie poznał nigdy portretu miasta Lapis, który aż kipi tajemnicą i nastrojem i tak trafnie oddaje ducha książki. Dlatego też pomyślałam, że warto pokazać tę ilustrację światu – a nie będzie chyba lepszej okazji niż ta, z którą dziś do Was przychodzę.

Od dawna dostaję pytania o to, dlaczego Lapis jest niedostępny, kiedy znów będzie w księgarniach, gdzie można (lub można będzie) kupić tę książkę. Od dłuższego czasu jej nakład był wyczerpany, co dla wielu z Was stanowiło kłopot, bo, jak wiem, poszukujecie Lapis także dlatego, że bywa lekturą w olimpiadach języka polskiego i rozmaitych innych konkursach, powieść ta bywa też wybierana przez nauczycieli na lekturę w szkołach podstawowych. Zatem: koniec zmartwienia! Z wielką radością ogłaszam, że wznowienie Lapis ukaże się już niebawem, w ciągu najbliższego roku. O tę nową edycję zadba doskonałe wydawnictwo BIS, a wybrany przez nie artysta/artystka stworzy także zupełnie nową okładkę. 🙂

Bliższe szczegóły będę zdradzała na bieżąco, w miarę jak będziemy je ustalać z wydawnictwem – i bardzo się cieszę, że książka znów stanie się dostępna i trafi do nowych czytelników, a ci, którzy poszukują jej od dawna, teraz bez kłopotu znajdą ją w księgarniach.

Nie wyłączajcie więc odbiorników 😉 – i śledźcie wszystkie informacje.

„Ballady i romanse” – wznowienie w nowym formacie

Mili Czytelnicy, wiadomość z ostatniej chwili!

Jeśli poszukiwaliście Ballad i romansów Adama Mickiewicza w edycji z moimi komentarzami (bo nakład od dawna już był wyczerpany), to teraz możecie się w nie zaopatrzyć bez wychodzenia z domu.

Właśnie się ukazały w całkiem nowej odsłonie – jako e-book, audiobook oraz ich fuzja: synchrobook – i są dostępne na Legimi (tylko! – i aż).

Ta książka, bardzo mi bliska, to mój osobisty przewodnik po Balladach i romansach, stworzony z myślą o młodych czytelnikach, którym lektura tych wspaniałych utworów może nastręczać pewnych trudności.

Teksty Mickiewicza opatrzone są przypisami wyjaśniającymi trudne słowa, a po każdej balladzie (i każdym romansie) następuje napisana przeze mnie gawęda, w której nie tylko pokazuję, jak można czytać te utwory, ale też opowiadam: o nich, o Mickiewiczu i ważnych dla niego ludziach (bywa zabawnie!), o czasach, w których tworzył, o obyczajach, języku i historii. Dużo wiedzy w przystępnej formie! 🙂

Wersję audio czytają Anna Ryźlak i Leszek Filipowicz.

Projekt okładki: Karolina Maciaszkiewicz

.

.

Wizualizacja wykonana z wykorzystaniem szablonu autorstwa Cosmo-Studio / Freepik

Nowy rok za pasem

Stary rok dobiega końca, nowy przybliża się z każdą chwilą – a to jak zawsze dobry pretekst do podsumowań i do nowych otwarć.

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy ukazało się dziewięć książek, w których wydaniu miałam swój udział:

  • pięć przekładów: Historia naturalna syren Emily Hawkins (HarperKids), Gra o spadek Ellen Raskin (Kropka) a także Koparka i kaczuszka, Koparka i kwiat oraz Władcy podwórka Josepha Kueflera (Frajda).

Rok pracowity, owocny i obiecujący, kończę go z poczuciem satysfakcji i zadowolenia. Mam nadzieję, że 2023 przyniesie co najmniej równie obfity plon; na razie zapowiada się bardzo interesująco – a jeszcze nawet nie zdążył się zacząć! 🙂

A ponieważ dziś sylwester – to jeszcze na ostatnią chwilę spieszę z życzeniami: niech ten nowy rok będzie dla Was szczęśliwy, zdrowy, pomyślny. Niech przyniesie dużo, dużo dobrego. 🙂

Jest i „Rzeka”!

Dziś przyszła! (Przypłynęła…? 😉 ) Nowa! Śliczna! Z okładką Moniki Pollak.

W księgarniach od najbliższej środy, 13.07.

Niebawem też będziecie mogli obejrzeć, a bardziej nawet: posłuchać filmiku, na którym czytam pierwszy rozdział Kwadransa. Na razie: zapowiedź w postaci stopklatki! 😉

EDIT:

Fragmentu Kwadransa można wysłuchać TUTAJ.